Oceniony 5.00 na 5 na podstawie 3 ocen klientów
(3 opinie klienta)

44,90  (z VAT)

Najbardziej elfia ze wszystkich elfich historii. I choć świąteczna, to Święta są jedynie pretekstem do tego, by odnaleźć…

…no właśnie tego czytelnikom nie zdradzimy!

Ale za to zabierzemy Was na daleką Północ, do krainy, w której jest najbielszy na świecie śnieg. To właśnie tam, wśród uginających się od niego drzew, w podziemiach mieszkają elfy. Mnóstwo elfów…

62 strony, oprawa twarda

Na stanie

Opis

Dlaczego ta książka jest wyjątkowa?

  • Inspiruje do poznania dalekiej Północy
  • Opowiada o marzeniach i o tym, co naprawdę ważne w życiu
  • Zawiera ręcznie malowane, akwarelowe ilustracje Moniki Kuropatnickiej – Marciniak
  • Jest fascynującą świąteczną przygodą i pięknym pomysłem na prezent

Polecamy szczególnie dla dzieci w wieku:

 

 

Katarzyna Zych Bajkopis„Daleka Północ jest surowa, nieokiełznana i jest… moim miejscem na ziemi. Bajkę „Pani Imbir i Szkoła Elfów” napisałam w trakcie jednej z wypraw za koło podbiegunowe – Laponia dostarczyła mi ogrom inspiracji, które można odnaleźć w tej książce. Po czym rozpoznać elfa? W co wierzą mieszkańcy Północy, kiedy na niebie pojawia się zorza polarna? Sprawdźcie koniecznie!”

3 komentarze

  1. moni

    15 listopada 2017, godz. 13:53

    Był koniec ciepłego i słonecznego września kiedy przeczytałam bajkę o Pani Imbir i Elfach. Siedząc na pomoście i mocząc nogi w tafli jeziora znalazłam się nagle w białym zimowym świecie. Jestem ilustratorką, więc kiedy poznaję tekst momentalnie malują mi się w wyobraźni obrazy. Te pierwsze szkice modyfikuję podczas pracy bądź pozostawiam takimi, jakimi zobaczyłam je na początku. Tworzenie ilustracji do tej bajki było… bajeczne. Moje odwieczne marzenie o wyjeździe na daleką Północ zapisałam nawet na kartce i włożyłam do kieszeni surduta:) (sami możecie sprawdzić dlaczego, kiedy staniecie się posiadaczami książki). Mroźne powietrze, iskrzące się gwiazdy, wyraźnie zarysowane cienie i niesamowita gra świateł ukazujących się w okresie zimy pozwala ukazać całe jej piękno i magię. Malowałam moją wersję Północy, taką jaką pragnę zobaczyć, Elfy, które chciałabym spotkać, rzeczywistość, w której chciałabym się zanurzyć. Mam nadzieję, że mądry i ciepły tekst tej bajki, a wraz z nim ilustracje przeniosą Was na chwilę w inny wymiar. Udanej podróży! Monika Kuropatnicka – Marciniak

  2. blogmlodegorodzica

    4 kwietnia 2018, godz. 12:59

    Dzięki tej książce okres Bożego Narodzenia może stać się jeszcze bardziej magiczny nie tylko dla dzieci, ale także dla dorosłych. Piękna opowieść i piękne ilustracje. To książka, której nie rzuca się w kąt, tylko dba się o nią aż do przesady. Jak każda książeczka z Bajkopis – została pięknie wydana. I znowu ktoś pomyślał o dzieciach, które nie są mistrzami delikatności. Na pewno długo posłuży niezniszczona 🙂 Polecam dla trochę starszych dzieci. Mój 3,5 roczny syn nie był nią jeszcze zbytnio zainteresowany, ale 5 latkowi spodoba się na 100%.

  3. @zaczytana.mama_books

    23 października 2018, godz. 11:58

    https://www.instagram.com/zaczytana.mama_books/?hl=pl
    zaczytanamamabook.blogspot.com
    „PANI IMBIR I SZKOŁA ELFÓW”
    Książka „Pani Imbir i Szkoła Elfów”
    Autor Katarzyna Zych, Natan Grech
    Ilustracje Monika Kuropatnicka-Marciniak
    Rok wydania 2018
    Wydawnictwo Bajkopis
    Stron 62
    oprawa twarda
    Sylwetka elfa z biegiem czasu, trochę się zmieniała, z początku elfy były pomniejszymi bożkami natury, później były przedstawiane jako chochliki lub duszki leśne bądź wodne. W folklorze przedstawiane są jako małe, wyglądające młodzieńczo ludziki wielkiej piękności, żyjące w lasach, źródłach, studniach, a nawet pod ziemią. Wierzono, że są długowieczne, jeśli nie nieśmiertelne i posiadają różnorakie magiczne moce. Osobiście Elf kojarzy mi się z piękną magiczną postacią, która od razu przenosi mnie w mój jakże ukochany bajkowy świat.
    Tak było i tym razem, książka „Pani Imbir i Szkoła Elfów” już od pierwszej strony przenosi Nas do odległej mroźnej krainy, którą jej mieszkańcy zwą „Napapijri”. W jej podziemiach mieszkają Elfy. Małe duże, szybkie, powolne, radosne i te poważne. Poznajemy tutaj obraz Elfa i opis paru jego cech, dzięki którym na pewno go rozpoznamy w prawdziwym życiu. Czy spotkaliście kiedyś kogoś w spiczastych butach? Czapce z dzwoneczkiem? ubranego w surdut z kieszeniami na cukierki i marzenia? A do tego z dobrym sercem? To z pewnością był Elf.
    Ta bajka jest wyjątkowa. Została napisana przez autorkę Katarzynę Zych oraz jej syna Natana.
    Z książki dowiemy się, czegoś magicznego o zorzy polarnej i o pewnych okolicznościach towarzyszącym temu niesamowitemu zjawisku.
    Wierzycie w Elfy?
    Ta książka z pewnością rozwieje Wasze wątpliwości. To wyjątkowa, ciepła i bardzo świąteczna opowieść o marzeniach. Wyróżnia ją treść i ręcznie stworzone ilustracje, które wywarły na mnie wielkie wrażenie. Północna kolorystyka sprawia, że niemal stajemy się częścią tej opowieści.
    Polecam serdecznie tę najbardziej elfią ze wszystkich elfich historii. I choć świąteczna, to Święta są jedynie pretekstem do tego, by odnaleźć… no właśnie przekonajcie się koniecznie!
    Książka skierowana jest dla młodych czytelników ale również ich rodziców. Świetnie sprawdzi się jako prezent, który umili Wam zimowe wieczory.
    Pozycja dostępna na stronie wydawnictwa https://bajkopis.pl/ksiazka/pani-imbir-i-szkola-elfow/

Napisz komentarz